Podróże po świecie Warhammera Fantasy, odcinek I

Dziś witam was w nowej serii, która ma na celu przybliżyć różne materiały ze świata popularnego “Młotka”. Omówienie owych materiałów będzie często skrótowe, jeśli będę chciał szerzej wypowiedzieć się na dany temat to będzie na to osobny wpis. Pośród nich znajdą się podręczniki do RPGów, przygody, kampanie, podręczniki armii do bitewniaków, powieści, opowiadania, zbiory opowiadań, magazyny, czy tzw. background books. Pojawiać się tu będą zarówno rzeczy oficjalne, jak i te wypuszczane drogą nieoficjalną, nieraz pisane przez amatorów.

Na początek jeszcze jedna rzecz. Wcześniej miałem do czynienia z częścią materiałów dostępny do Warhammera Fantasy Roleplay w drugiej edycji, mianowicie: Podręcznik do 2. Edycji Roleplaya, Dzieci Rogatego Szczura, Dziedzictwo Sigmara, Almanach Mistrza Gry, Niezbędnik Gracza, Splądrowane krypty, Bestiariusz Starego Świata, Księga Spaczenia. Póki co pominę je, pojawią się one  odcinku specjalnym, kiedy przeczytam je jeszcze raz – żal byłoby nie powiedzieć paru zdań o Księdze Spaczenia czy Dzieciach Rogatego Szczura. Przed właściwą treścią, ostatnia rzecz – bardziej interesuje mnie tzw. fluff (wszystko co związane, z fabułą, historią świata przedstawionego; reguły to rzecz drugorzędna, rzadko będę je wspominał, a i to jedynie w przypadku Roleplaya).

 

I. Background Books:

Tzw. background books to ani powieści, ani przygody, ani podręczniki. Mają na celu pokazanie szerszego tła uniwersum bez wdawania się w skomplikowane historie. Ich głównym odbiorcą są albo osoby, które są zainteresowane w ogólny kształt uniwersum, albo Mistrzowie Gry, jako że owe książki często zawierają krótkie historyjki, które z powodzeniem mogą służyć jako zaczepki przy tworzeniu różnorodnych przygód.

The Life of Sigmar: Being the Epic Tale of the Warrior-God Sigmar, and the Founding of The Empire; Matt Ralphs

Zacznę od rzeczy subiektywnie najgorszej, lecz nie pozbawionej potencjału. Żywot Sigmara to szereg historyjek z różnego kresu życia Sigmara – twórcy Imperium. Są tu opowieści o jego narodzinach, polowaniu, walkach z orkami, pojedynku z Nagashem, czy ostatecznym tajemniczym odejściu Cesarza Ludzi. Jako obiektywne źródło informacji nie sprawdza się zbyt dobrze – obecna jest propaganda. Nie jest również napisany najlepszym językiem.

Z racji tego, że jest to książka in-universe, czyli stylizowana jakby powstała wewnątrz uniwersum, napisana przez istotę z tego uniwersum, to można jej użyć w specyficzny sposób. Księga opisuje Sigmara jako nieskazitelnego człowieka – nawet przebiegłość jest u niego dobra. Z innych prac in-universe możemy dowiedzieć się, że faktycznie owa księga występuje w uniwersum. Jej ustępy mogą cytować kapłani Sigmara, czy różnego rodzaju fanatycy czy biczownicy. Mistrz Gry może również umiejętnie stworzyć nowe wydarzenia z życia Sigmara tak, by stylem odpowiadały owym. Lub legendy. Półprawdy. Dla dodania kolorytu.

Darkness Rising: A Complete History of the Storm of ChaosAnthony Reynolds, Phil Kelly 

W wielkim skrócie, książka jest nowelizacją istotnego eventu, który odbył się w Warhammerze Fantasy – Burzy Chaosu. Było z tym sporo zamieszania. O Burzy Chaosu będzie osobny wpis – o tym jak jest infantylna i ma badziewne zakończenie. Teraz jedynie przypomnę, że twórcy (GW) mają w ostatniej dekadzie talent do rozczarowywania fanów. Burza Chaosu nie zyskała wielu fanów (słusznie), ostatecznie została zretconowana i zastąpiona eventem znanym jako End Times (który podobnie nie zyskał sobie wielu fanów), a w konsekwencji powstało nowe uniwersum – Age of Sigmar, a Warhammer Fantasy został ostatecznie porzucony. Age of Sigmar również nie został najcieplej powitany.

Nowelizacja powstała już po evencie i próbowała naprawić niektóre dziury pierwotnej kampanii dodając więcej szczegółów. Jest pisana w formie dziennika badacza, który spisuje dzieje Burzy Chaosu i dzieje wydarzeń sprzed jej rozpoczęcia (autor był świadkiem chociażby Konklawe Światła czy wizji demona Be’lakora sprowadzonych na Ślepego Jaspera – byłego sigmarytę), oprócz formy dziennika mamy tuż wymianę listów między nim a jego synem Stefanem (który walczył wraz z wybrańcem Sigmara – Valtenem – przeciwko Archaonowi). Wszystko to napisane z nierówna jakością. O ile wydarzenia, które opisuję główny bohater Friederich trzymają się kupy, dają ciekawy pogląd na nastrój na terenie Imperium, którego wojna nie dotknęła, o tyle kwestia przygód Stefana i Valtena już tak dobra nie jest. Jedynie przypomnę, że to nie wina tych autorów, a bardziej Gavina Thorpe – osoby odpowiedzialnej za kampanię Burza Chaosu. Wszystko to uzupełnione jest licznymi ilustracjami, których część była już opubulikowana (choć w podręczniku do WFRP2), w klimat jednak wprowadzają wyśmienicie.

Blood on the Reik: A Journey Through the Old WorldMatthew Ralphs 

Jeśli Żywot Sigmar był najgorszą rzeczą, to Krew na Reiku jest rzeczą najlepszą. Nie mam za wiele do powiedzenia o tej pozycji.  Jest w niej mało tekstu, ale to nie tekst nie jest w niej najważniejszy. W książce zawarte są trzy rzeczy: 1) krótkie opisy mieszkańców, zawodów, profesji, ras, czy kultów; 2) Rysunki węglem typowych mieszkańców Imperium lub potworów zamieszkujących pobliskie rejony, tudzież obrazy przedstawiające albo legendy folkloru albo nadzwyczajne osobowości, które spotkał autor książki (in-universe); 3) krótkie notatki napisane przy rysunkach węglowych dotyczące wyglądu lub ubioru danych istot

Siła tej pozycji tkwi właśnie w tych grafikach, które jak przystało na Warhammera są mocno groteskowe i im dłużej się na nie patrzy tym bardziej ma się wrażenie, że mieszkańcy Imperium są nie w pełni zdrowi zmysłów. Wystarczy wspomnieć rybaków przechadzających się w rekinich skórach, Magistrów Magii przyodzianych w świecznik na głowie czy zakonnice Sigmare – dziewice odziane w kolce, łańcuchy i pas z czaszek. Przy obrazach legend zawsze mamy ciekawą, i często tragiczną historią. Wszystko otoczone czarnym humorem. Nie mogę nie polecić.

Liber Necris: The Book of Death in the Old WorldMarijan von Staufer

Liber Necris to natomiast pozycja, która nie jest zła, ale po przeczytaniu Krwi na Reiku spodziewałem się czegoś lepszego – i wcale nie chodzi tu obrazki (które są w tej książce dość…przerażające). Sądziłem, że w Księdze Śmierci znajdą się jakieś historyjki o mało znanych nekromantach, tudzież wampirach. W praktyce dostajemy traktat historyczny autorstwa Manfreda von Carsteina (in-universe), najbardziej ambitnego wampira w przededniu End Times, który opisuje historię Nehekhary, Nagasha, nekromancji i na końcu wampirów.

Temat raczej mniej znany więc można się tu sporo dowiedzieć. To historia walki ze śmiercią (poniekąd zwycięskiej), jednym z ciekawszy ustępów jest fragment gdzie Manfred zaczyna schodzić na tematy filozoficzno-egzystencjalne i wręcz śmieje się z ludzi z Imperium, z ich ignorancji względem natury śmierci i natury bogów. Stwierdza wprost, że ludzie traktują te rzeczy zbyt…idealistycznie i sprzecznie z naturą wszechświata. Jest też lepszym źródłem informacji od Żywotu Sigmara, jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej na temat walk Nagasha z Sigmarem. Godne polecenia.

II. Seria End Times:

Sigmar’s Blood; Phil Kelly

W teorii ta książka jest kampanią bitewną (są cztery bitwy), służy jednak też dodatkowo jako wstęp do End Times. W poprzednim tekście była mowa o Manfredzie von Carsteinie, tutaj jest głównym antagonistą. O ile w przypadku wersji z Burzą Chaosu Manfred w ostatniej chwili ratuje Imperium (lub przynajmniej tak jest to przedstawiane), to już w End Times prowadzi zakrojoną na szeroką skalę intrygę, której celem jest wskrzeszenie Nagasha (po raz kolejny).

Krew Sigmara opisuje jedynie pierwszą część intrygi, która na dodatek była prawie nieudana. Wysłany do Sylvanii Łowca Czarownic – Alberich von Korden – zaczyna mieć problemy z odróżnieniem dobra od zła, na miejscu odkrywa, że źle się dzieje w pastwie sylvańskim i podejrzewa, że Manfred powrócił (po jego rzekomej śmierci),  w międzyczasie agenci Manfreda wykradają Koronę Czarnoksięstwa z Altdorfu. Przywódca kultu Sigmara – Volkmar Ponury – wyrusza do Sylvani z krucjatą przeciwko Manfredowi i w celu odzyskania Korony. Nie miejscu wpada w pułapkę Manfreda. Co prawda von Kordenowi udaje się pokonać nekromantę Ghorsta wraz z jego Ścierwowozem, a sam Volkmar z pomocą  armii cesarstwa, sylvańskich ochotników, i magów Kolegium Światła udaje mu się wygrać parę bitew, acz ostatecznie przegrywa i zostaje porwany przez Manfreda i tym samym wampir włącza Czasy Ostateczne.

Całkiem nieźle napisane, przystępnym językiem i daje na więcej czegoś dobrego. Szkoda jedynie, że Volkmara zawsze musi spotkać zły los.

 

W następnym odcinku: kampania Ścieżki Przeklętych i pierwsza część kampanii Wróg Wewnętrzny!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s